wtorek, 10 czerwca 2014

Physiogel - żel myjący do twarzy

Witajcie Kochani :)

Dzisiaj miały być zakupy z Wawy, ale niestety wróciłam wczoraj do domu przed 22 i było już ciemno, więc zdjęcia wychodziły kiepskie :( dziś postaram się ogarnąć sprawę i zrobić ładne fotki :) o ile znowu nie wrócę tak późno ...:(

W związku z tym dzisiaj  podzielę się z Wami moja opinią na temat kosmetyku który z początku kompletnie mi nie pasował, aż do momentu w którym odkryłam jak go poprawnie stosować, aby robił to co ma robić ;)

Przyszedł czas na Physiogel hypoalergiczny żel myjący do twarzy. 
Produkt kupujemy w kartoniku na którym, znajdziemy wszystkie niezbędne informacje. Niestety ja swój wyrzuciłam dawno temu i nie mogę go Wam pokazać.

Cena : ok. 25zł / 150 ml

Mi ten produkt kupiła mama na promocji w aptece DOZ za 15 zł, także proponuje polować na promocje :)
Dostaniecie go w aptekach oraz w drogeriach, które posiadają dermokosmetyki w zwykłych nigdy go nie widziałam.

Jest to produkt przeznaczony  w szczególności dla skóry wrażliwej, suchej i alergicznej oraz nie tolerującej mydła.
Łagodnie myje jednocześnie nawilżając skórę i zapobiega jej wysuszaniu. Regularnie stosowany pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry.

Skład : Aqua, PEG-75, Cetearyl Alcohol, Disodium Phosphate, Sodium Cocoyl Isethionate, Citric Acid, Methylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Parfum.


Z całym opisem producenta zgadzam się w 100% a nawet więcej o ile się da :)
Żel delikatnie myje jednocześnie nawilżając skórę i łagodząc wszelkie podrażnienia. Od razu po zastosowaniu tego produktu czujemy, ze nasza cera jest ukojona i nawilżona.

Produkt nie ma żadnego konkretnego zapachu, ma konsystencję żelową. Nie jest ani zbyt gęstą ani zbyt rzadką. Nigdy nie zdarzyło mi się by przelał mi się przez palce.

Opakowanie jest wygodne, dobrze leży w ręce, zamykane jest na "klika". Dziurka w nakrętce ma idealny rozmiar, zawsze potrafiłam wylać odpowiednią ilość kosmetyku :)



Kosmetyk bardzo dobrze zmywa makijaż, ja zawsze używam czarnego lub brązowego eyeliner, albo czarnej kredki, do tego mocno wytuszowane rzęsy, jakieś cienie itd. Żel doskonale radzi sobie z usunięciem tych rzeczy, o podkładzie czy kremie BB (azjatyckim, a więc trudnym do usunięcia) nie wspominając bo to dla niego pikuś :P

Nawet gdy produkt jakoś dostanie się do oka, nie powoduje łzawienia, pieczenia czy innych nie przyjemności.

Żel można stosować na dwa sposoby, nałożyć na twarz palcami (tak robię ja :D) lub wacikiem, kolistymi ruchami umyć skórę i zetrzeć wacikiem lub ręcznikiem papierowym, choć ja zmywam po prostu wodą :) jakoś jak nie chlusnę wodę po twarzy to czuję się nie domyta :P

Ważna sprawą jest to, że żel musimy nałożyć na suchą skórę i suchymi palcami!!!
Ja jak to ja, przyzwyczajona do mycia buzi tradycyjnymi żelami, robiłam tak, że moczyłam twarz i ręce, na mokre ręce wylewałam żel i myłam buzię. No i po takim myciu zawsze miałam ciśnienie, bo z mojej twarzy robiła się wielka panda! Wszystko było tylko rozmazane...
No i zastawiałam się o co kaman?
Tak zniechęcona odstawiłam ten produkt, jednak gryzło mnie, że to taki bubel. Więc stwierdziłam, a przeczytam co pisze na opakowaniu :D no i tam było napisane o tym waciku itd więc stwierdziłam, że wypróbuję na sucho.. no i rewelacja!!

No ale kto by czytał jakieś instrukcje? :D

Produkt stał się moim ulubieńcem :) niestety już go wykończyłam ,ale na pewno jeszcze do niego wrócę.
Aaaa zapomniałam napisać, że jest wydajny. Używałam go około 3 m-cy praktycznie dzień w dzień.

Jeśli macie problemy skórne to gorąco polecam ten produkt. Moim zdaniem doskonale sprawdzi się do każdej cery.


Jakimi produktami Wy myjecie twarz? Robicie osobno demakijaż a osobno oczyszczanie skóry czy tak jak ja preferujecie użycie jednego kosmetyku do wszystkiego ? ;)



Buziaki!!
Kasik









27 komentarzy:

  1. ja czasami czytam instrukcje, bo właśnie czasami może wyjść taki psikus hehe :D
    Ja oczyszczam twarz osobno. Najpierw zmywam makijaż płynem miceralnym, a później jak idę się kąpać to myję twarz nawilżającym żelem do twarzy :) Tego akurat nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja teraz też będę bo mam nauczkę :P
      dla mnie to za dużo roboty ;) wolę jednym produktem wszystko naraz załatwiać a potem tylko szybko przemyć płynem micelarnym albo tonikiem :)

      Usuń
  2. Nigdy nie kupuję takich żeli ale zaciekawił mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka mała kwestia a tak wiele zmienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha też często nie czytam instrukcji;) pewnie kiedyś spróbuje tych kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kto by czytał? przecież teoretycznie każdy wie jak się żel do mycia twarzy używa :P a tu jednak takie zdziwko :D

      Usuń
  5. gdzieś już o nim słyszałam i wiem, że była to pozytywna opinia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja o nim tylko pozytywne słyszałam :) dlatego też na początku miałam lekkie zdziwienie, gdy okazało się, że on nic nie robi :P na szczęście w porę przeczytałam instrukcje:P

      Usuń
  6. zapowiada się ciekawie
    zastanawia mnie tylko ta ilość parabenów i alkohol w składzie
    obecnie stosuję CETAPHIL EM emulsję do mycia - sprawdza się u mnie świetnie (też stosuje się na sucho), tylko skład jest masakryczny :/
    i zastanawia mnie tylko jeden fakt - może Ty wiesz ;) - co producenci robią, że produkt mimo iż skład ma beznadziejny nie podrażnia naszej skóry??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez używałam Cetaphilu :) ale u mnie aż tak dobrze się nie sprawdził :) tzn. nie radził sobie ze zmywaniem makijażu.
      szczerze mówiąc nie jestem pewna :P ale wiem też, że np. nie każdy składnik który w nazwie ma Alcohol jest od razu substancją która nas podrażni wysuszy itd, w tym przypadku Cetearyl Alcohol jest alkoholem tłuszczowym i w kompletnie żaden sposób nie działa wysuszająco, tylko działa jak emulsja która pokrywa naszą twarz blokując nadmierne odparowywanie wody z naszej twarzy :)
      także, na pierwszy rzut oka by się wydawało, że mamy tutaj zaraz na początku alkohol więc ten produkt będzie kiepski a tak naprawdę to nie jest "zły" alkohol ;)
      myślę również, że dużo sukcesu tkwi w proporcjach składników, które są zastosowane w danym kosmetyku, ale chemikiem nie jestem więc nie do końca się na tym wszystkim znam ;)

      Usuń
    2. alkoholem tłuszczowym
      kojarzy mi się z nawilżeniem
      więc na pewno w jakimś stopniu masz rację
      zazdroszczę książek Jo Nesbo
      sama o nich marzę - niestety w bibliotece kiepsko
      jest z ich dostępnością :(

      Usuń
    3. gdy byłam fanką chemii to czytałam o różnych substancjach, które pomimo, że ich nazwa wskazywałaby na pewne właściwości, to mimo wszystko mają inne, tak bardzo często jest właśnie w przypadku alkoholi :)

      one są stosunkowo mało rozpowszechnione, a szkoda bo są genialne! ja na swoją pierwszą książkę tego autora trafiłam przypadkowo i kupiłam ja tylko dlatego, że uwielbiam kryminały :) a tak mi się spodobała,że zaczęłam szukać innych i się okazało, że jest cała seria:)
      a szukałaś na chomiku albo jakiś innych stronach gdzie można pdf-y książek znaleźć?

      Usuń
    4. nie szukałam
      zresztą nie lubię czytać ebooków
      jestem taką maniaczką, że muszę książkę
      mieć w dłoniach (i przy okazji często wąchać)
      więc ebook to dla mnie nie książka i nie
      lubie ich czytać :(

      Usuń
    5. rozumiem cie doskonale bo mam to samo :D
      ale czasami z braku laku przeczytam ebooka ;) choć to już nie sprawia mi takiej radości

      Usuń
    6. nic jeszcze trochę i będę obchodzić imieniny ;)
      zgłoszę zapotrzebowanie na serię o Harrym Hole
      miłego dnia ;D

      Usuń
    7. dobry plan ;)
      dziękuję i wzajemnie !

      Usuń
  7. ja używam Loveny? takiego z Netto, ale nie służy mojej cerze, więc zarz wyląduje pod prysznicem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego nie używałam nigdy :) ale wiem, że u niektórych bardzo dobrze się sprawdza
      na całe szczęście, jak coś się do twarzy nie nadaje to zawsze można zużyć pod prysznicem, do golenia nóg itp. rzeczy ;)

      Usuń
  8. ja osobno robie demakijaż a pożniej peeling lub żel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę baaardzo rzadko tak robię ;)
      dla mnie to za dużo zachodu :P

      Usuń
  9. Nie miałam do czynienia z tym żelem, pierwszy raz go widzę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś zastanawiałam się nad tym żelem i chyba się na niego skuszę w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś mnie bardzo ciekawił, ale jak dotąd go nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto! :) Ja teraz nie potrafiłabym funkcjonować bez kosmetyków physiogel :) Stosuję nie tylko ten żel myjący do twarzy, ale też np. szampon do włosów i żel pod prysznic. Każdy może znaleźć coś dla siebie, ale najlepiej spróbować na własnej skórze, w końcu każda skóra jest inna ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :* wywołuje to za każdym razem uśmiech na mojej twarzy i motywuje do dalszego pisania :)
Jeśli Ci się spodobał mój blog zapraszam do obserwacji ;)
Zawsze odwiedzam osoby komentujące, nie musisz zostawiać linka do swojego bloga, na pewno go znajdę ;)