czwartek, 26 czerwca 2014

Maybelline Colorama - cienie do powiek

Witajcie :)

Ostatnio doszłam do wniosku, że prawie w ogóle nie piszę postów o kolorówce. Postanowiłam tą zaległość nadrobić. Tak więc zapraszam Was dziś na post o cieniach do powiek :)


Z Maybelline dotychczas posiadałam tylko cienie z serii Color Tattoo. Jednak podczas promocji w Rossmannie "Cena na do widzenia" (chyba tak to się u nich nazywa) cienie z serii Colorama były w cenie 7,49zl za sztukę. Uznałam , że to nie dużo i skusiłam się na zakup dwóch kolorków :) Cena regularna wynosi około 16 zł/ szt.


Kolorek 302, czyli odcień szampański jest mocno błyszczącym, perłowym cieniem. To on przede wszystkim mnie skusił, bo do pracy lubię mieć powieki pomalowane takim jasnym, rozświetlającym cieniem. Część dziewczyn używa tego cienia również jako rozświetlacz na kości policzkowe. Ja się na to nie odważyłam, nie przepadam za takim błyskiem na policzkach ;)

Kolorek 402, jest ślicznym burgundowym kolorkiem. Jest to matowy cień, z minimalną ilością perłowych drobinek, które na powiece sa praktycznie nie widoczne. Takiego w swojej kolekcji cieni nie miałam, więc koniecznie musiałam to zmienić :P Tym bardziej, że wydawało mi się, że do moich ciemno brązowych oczu ładnie będzie się prezentował.


Cienie są mięciutkie, co ułatwia ich nakładanie zarówno pędzelkiem jak i aplikatorem.Podczas nabierania nie kruszą się i nie osypują. Mam wrażenie, że są minimlanie mokre przez co nie mamy problemu z ich osypywaniem. Są dobrze  napigmentowane, ładnie współpracują zarówno ze sobą nawzajem jak i z innymi cieniami.

Wszystko było by naprawdę super gdyby nie to, że po kilku godzinach zaczynają się wałkować :( w stanie idealnym wytrzymują około 6 godzin, po tym czasie zaczynają się delikatnie zbierać w załamaniach i wałkować, a z czasem ten efekt się pogarsza.
Dodatkowo odcień burgundowy zaczyna tracić na intensywności. Kolorek  jaśniejszy natomiast możemy ratować poprzez roztarcie go palcem, wprawdzie starci odrobinę intensywności ale nadal będzie wyglądał ok.
Gdybyśmy natomaist chciały rozetrzeć burgundowy zostałaby tylko lekka mgiełka tego cienia na powiece.

Stosowałam te cienie zarówno na gołą powiekę, na bazę, korektor, podkład... za każdym razem niestety efekt po kilku godzinach był taki sam. Jedynie przy stosowaniu na goła powiekę, cienie rolowąly się około 1-2 godziny szybciej.

Bardzo żałuję, ze okazały się takie pechowe bo kolorki mają  cudne :( bede dalej je używac z nadzieją, że wymyślę sposób jak je "ulepszyć".
Jak to nigdy nie wiadomo... czasami cienie za 5 zł sa dużo lepszej jakości niż takie za 15 zł.

To kolejny dowód na to , że nie wsyztsko to co drogie jest lepsze od tego co tanie.


Jakie cienie Wy polecacie? Używałyście tych?


Buziaki!!
Kasik

17 komentarzy:

  1. Swatche wyglądają bardzo ładnie, szkoda, że cienie są problemowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. A szkoda, bo ten jasny kolorek jest śliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorki faktycznie super, ale szkoda, że z resztą gorzej :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolory świetne, jednak reszta... ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne kolorki :D sliczny ten fiolet jednak do mnie bardziej pasuje ten jasny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że taki problem z nimi. Ja wolę całe paletki, rzadko kupuję pojedyncze cienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie to różnie z tym jest, zależy co mi w oko wpadnie ;)

      Usuń
  7. Ładne kolorki, szkoda, że jakość kiepska ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne kolorki chociaż zupełnie nie moje tonacje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uzywałam paletek z Maybelline i były dobre jakościowo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używałam zazwyczaj kupuje tylko Inglota:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fiolet bardzo ładny, ja lubię cienie Inglota i uważam je za jedne z naj, naj, oczywiście tez MAC, ale to już większa inwestycja, także mam tylko parę sztuk :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :* wywołuje to za każdym razem uśmiech na mojej twarzy i motywuje do dalszego pisania :)
Jeśli Ci się spodobał mój blog zapraszam do obserwacji ;)
Zawsze odwiedzam osoby komentujące, nie musisz zostawiać linka do swojego bloga, na pewno go znajdę ;)