piątek, 10 października 2014

Bliźniacze micelki?? Nie tym razem! Tołpa Rosacal vs. BeBeauty płyn łagodzący

Cześć :)

Dzisiaj pogadamy o bliźniakach :D niestety dwujajowych bo jak się okazuje matka ta sama, niby wszystko identyczne ale jednak coś tak nie do końca... A mowa tutaj o dwóch micelkach wyprodukowanych przez Torf Corporation, jeden dla Tołpy a drugi dla Biedronki.


O słynnym micelku z BeBeauty słyszała każda z Nas , a prawie każda używała. Wersja niebieska dostępna na stałe w ofercie Biedronki jest odpowiednikiem wersji nawilżającej ze znanej firmy Tołpa. Ponoć różnica między tymi płynami jest tylko w jednym składniku - ja nie wiem bo nie porównywałam składów. Natomiast obu miałam okazję używać i faktycznie wydaje mi się, że różnicy (z wyjątkiem ceny) między nimi nie ma. 


 

Jakiś czas temu kupiłam i zużyłam łagodny płyn micelarny Tołpy Rosacal. Po krótkim czasie w Biedronce pojawiły się duże wersje płynu BeBeauty w wersji różowej - łagodzącej, oraz zielonej-matującej. Zapewne większość z Was tak jak i ja pomyślało "Super! Odpowiednik Tołpy Rosacal i Tołpy Strefa T. Muszę go mieć!". 

A tu taki psikus firma zrobiła....


Obietnice producenta w obu przypadkach nie mal identyczne... Jedyna różnica to ta, że na produkcie Biedronkowym nie ma ani słowa a jakimkolwiek działaniu na zaczerwienienia twarzy i naczynka.



Etykietka z płynu Tołpy


Płyn BeBeauty

Bardzo lubię ten sposób otwierania butelek. Jest bardzo wygodny, wystarczy nacisnać nakretkę w odpowiednim miejscu i wyskakuje nam dziubek przez który nigdy zbyt wiele płynu się nie wyleje.

Płyn Tołpa

Tołpa kiedyś miała identyczny sposób otwierania jak BeBeauty czemu go zmienili to nie mam pojęcia... Niestety ale nakrętka na Tołpie bardzo szybko mi się rozleciała :(

Jeśli chodzi o zapach obu płynów to w przypadku płynu z Tołpy, produkt jest prawie bezzapachowy, tylko delikatnie gdzieś w oddali można wyczuć coś różanego, ale zapach jest bardzo znikomy.  Płyn Biedronkowy ma perfumowy zapach. Sam w sobie zapach jest ok, natomiast jak dla mnie nie nadaje się dla tego typu kosmetyku. Dla mnie jest zbyt mocny. Mimo wszystko wolę gdy kosmetyki do twarzy są bezzapachowe bądź mają bardzo lekki i delikatny zapach.

Oba płyny są bezbarwne.

A teraz popatrzmy na składy...

Płyn BeBeauty

Płyn Tołpa

Składy obu produktów sa podobne... jednak co możemy zauważyć to to, że w płynie Tołpy jest więcej naturalnych składników. Większość rzeczy się powtarza ale warto zwrócić uwagę, że sa pozamieniane miejscami, a wiadomo im coś dalej w składzie tym jest tego mniej.

Tak jak kocham płyn Tołpy za jego delikatność, skuteczność, za  redukcje podrażnień, za to, że wspaniale koi skórę, super domywa twarz z resztek makijażu tak też nie nawidzę płynu z Biedronki. 

Płyn BeBeauty nie miłosiernie szczypie w oczy gdy tylko nawet maleńka kropelka się do nich dostanie, nie domywa miakjażu, a po przemyciu nim twarzy cała mnie lekko szczypie. Nie ma mowy o żadnym złagodzeniu czy nawilżeniu, a wręcz można by tu powiedzieć, że płyn przyczynia się do powstawania podrażnień i suchości skóry.


BUBEL i tyle!!!!

Zużyję ten płyn bo nie lubię wyrzucać produktów, ale z całą pewnością nigdy już do niego nie wrócę. Owszem cena dużo niższa niż oryginalnej Tołpy ale jakość pozostawia wiele do życzenia... 

Zastanawia mnie tylko jak to się stało, że ten sam producent zrobił tak felerny produkt! 
Tymbardziej, że wersja nawilżająca tego micelka z Biedry jest super, i w działaniu nie różni się od Tołpy...


Używałyście tego płynu?? Albo tego w wersji matującej?? Jak spisał się u Was??
Jaki jest Wasz ulubiony micel??


Buziaki!!!
Kasik


27 komentarzy:

  1. Już wiem jaki będzie kolejny zakup :)

    Drugie życie mojego bloga. Zapraszam w wolnej chwili ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem mocno w tyle, bo nie wiedziałam, że jest taki rożowy micel w Biedronce, ale widzę, że nic nie straciłam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj zdecydowanie ;) nawet nie masz po co go szukać ;)

      Usuń
  3. no to faktycznie szkoda... może jednak matka się zmieniła?;)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze właśnie nie :( tymbardziej jest to przykra sprawa....:(

      Usuń
  4. Mecze rozowy bebeauty. Mega szczypie w oczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak... ja już staram sie jak najdelikatniej przecierać oczy, żeby nic się do nich nie dostało, ale jest ciężko :(

      Usuń
  5. Płynu z biedronki nie cierpię od bardzo dawna;) Ale tego drugiego z Tołpy bym spróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tołpę polecam bo zużyłam juz sporo opakowań i jest naparwde ok ;)

      Usuń
  6. Słyszałam własnie, że ta różowa wersja jest dużo gorsza :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem wierna klasycznej wersji płynu BeBeauty, a tej różowej zdecydowanie będę unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam swój ulubiony micel i jakoś nie ciągnie mnie do innych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ja nie umiem byc długo wierna jednemu kosmetykowi ;)
      a jaki micelek jest Twoim ulubieńcem??

      Usuń
  9. Od dawna słychać, że produkty BeBeuty są niby takie same jak Tołpy, ale ja w to nie wierzę i słyszałam opinie niektórych, że jednak nie są tym samym bo uczulają, a Tołpa nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zagadzam się z Tobą w 100%! moja skóra na Tołpę całkiem inaczej reaguje niż na kosmetyki z Biedronki, może i producent jest ten sam ale to jeszcze o niczym nie świadczy

      Usuń
  10. Ja po biedronkowy płyn nie sięgam, nie kusi mnie w ogóle on ;)) A tołpę mam w zapasie ;) Będzie to mój pierwszy kosmetyk z tołpy ;D Zobaczymy jak się spisze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj koniecznie znać jak już wyrobisz sobie o nim opinię ;)

      Usuń
  11. Mnie od pewnego czasu nawet ten klasyczny BeBeauty szczypie w oczy:( chyba czas na jakąś nowość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj to nie dobrze :/ może coś "udoskonalili" w tym płynie i jak zwykle nie wyszło...

      Usuń
  12. Używałam płynu Tołpy, ale jak dotąd nie miałam żadnego micela BeBeauty, jakoś mnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej :) nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Po szczegóły tej akcji zapraszam do mnie na bloga: http://bettysbb.blogspot.com/ . Jak już weźmiesz udział w tej zabawie to koniecznie daj mi znać! :) Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :* nie bawem odpowiem na Twoje pytania ;)

      Usuń
  14. Tyle się nasłuchałam peanów na cześć micela z Biedronki... Kumpela ma u siebie w domu, a że akurat miałam oko do zmycia to stwierdziłam, że skorzystam. Olaboga... Dawno mnie nic tak w oczy nie szczypało, a już z najróżniejszych toników i miceli korzystałam. I wcale dobrze nie domywa. Nie wiem za co tyle dobrych recenzji zbiera? Tołpy używam dość regularnie, zwłaszcza ostatnio, tyle, że mam wersję Physio, fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta wersja z niebieską naklejką jest ok, ale pozostałe dwie to jakaś tragedia :/
      i kompletnie nie umywają się do płynów z Tołpy! ;)

      Usuń
  15. No ja używam ten niebieski i go uwielbiam, zaś ten różowy mnie nie kusi bo słyszałam wiele negatywnych opinii..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :* wywołuje to za każdym razem uśmiech na mojej twarzy i motywuje do dalszego pisania :)
Jeśli Ci się spodobał mój blog zapraszam do obserwacji ;)
Zawsze odwiedzam osoby komentujące, nie musisz zostawiać linka do swojego bloga, na pewno go znajdę ;)